Jak uzupełnić niedobory żelaza?

Miałam kiedyś anemię, co może dziwne jest albo zabawne nawet no bo gdzie ja.. taka baba i anemia? Okazuje się jednak, że to nie koniecznie domena szczuplutkich kobietek. Chodzi przecież o to, że pojawiają się niedobory żelaza i wtedy zaczynają się schody.

Anemia a niedobory żelaza

Bo te pojęcia chyba powinno się rozróżniać. Tak naprawdę to najpierw pojawia się niedobór a  sama anemia jest właściwie jego wynikiem. Niedobory żelaza rzadko pojawiają się u facetów – to zaledwie 3 procent społeczeństwa. Kobiet z niedoborem żelaza jest dziesięć razy więcej a kobiety ciężarne? W ich przypadku niedobory żelaza pojawiają się aż w 50 procentach.

Jest dużo produktów, dzięki którym można uzupełnić niedobory żelaza

Fakty są jednak takie, że to żelazo nie z każdego produktu jest dobrze przyswajane przez nasz organizm. A jak żelaza w diecie brakuje, to konieczna może być suplementacja. Zawsze jednak na początku przynajmniej próbować korzystać z naturalnych składników. Co jeść, żeby uzupełnić niedobory żelaza?

Fasolę – ubolewam nad tym, ze tak mocno mnie wzdyma, przez to sobie trochę tą fasolę odpuszczam a gotowana fasola jest rewelacyjnym źródłem żelaza. Do tego tofu -  i tutaj już większe pole do popisu dla mnie bo tofu akurat nie ma tych kalorii super dużo a jak się je fajnie przyprawi, to naprawdę będzie smaczne i samo, i w połączeniu z innymi składnikami.

Bogate w żelazo są też pestki dyni i sezamu. Uwielbiam , szczególnie sezam. Jest dość kaloryczny ale bez wyrzutów sumienia dorzucam go sobie do porannej owsianki wiedząc, że wspomaga przyswajanie żelaza. Świetnym źródłem żelaza są także ziemniaki, które na moje nieszczęście mają wysoki indeks glikemiczny – unikam ich więc zwykle, a lubię, ale i tak kusiły mnie zwykle  z tłustymi sosami albo w formie frytek więc właściwie to dobrze, że zastępuję je na przykład kaszą.

Szpinak – jem w nieograniczonych ilościach. Ostatnio nawet pozwoliłam sobie na pełnoziarniste pierogi i naleśniki z nadzieniem szpinakowym. Dodaję do niego zwykle fetę, albo mozarellę – jest przepyszne. A czasami jem pełnoziarnisty makaron ze szpinakiem bez żadnych dodatków – i też jest pysznie.

Lepiej zapobiegać – niż leczyć. Wiadomo. Dlatego też staram się zajadać sporo produktów z dużą ilością żelaza. I dzieciom też takie właśnie produkty podaję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>