Jak się mądrze odchudzać?

Trafiłam wczoraj na bloga pewnej mamy, która również odchudza się z Trizerem. Okazało się, że dziewczyny działają w większej grupie i każda z nich ma fajne efekt y- a z tego co doczytałam, to i jakiś Pan się tam „zaplątał”. Cała akcję nazwały Chudnij z głową. I to powinno być motto każdej, odchudzającej się osoby. Znajomi pytają się mnie – po co się odchudzasz. Przecież i tak zaraz wszystko wróci. No.. jeżeli na to pozwolę to wróci z pewnością. Ale ja nie chcę pozwolić bo odchudzam się mądrze i chcę się tak odchudzać do ostatniego, zbędnego kilograma  a później pozostać przy zdrowym stylu życia. No dobra.. to jak się mądrze odchudzać?

Mądre odchudzanie to mądra dieta

I to taka podstawowa zasada. Nie chcemy przecież chudnąć na chwilę. Zależy nam na długotrwałych efektach a skoro tak, to musimy o tą dietę dobrze zadbać. Ja wypełniłam sobie ankietę, odpowiedziałam na całe mnóstwo pytań w których podałam między innymi swoją wagę, wzrost to jaka jest moja aktywność fizyczna. Pisałam też o tym jakie produkty chciałabym wykluczyć, czy byłam już kiedyś na diecie, ile schudła, ile kalorii teraz spożywam. Dzięki odpowiedziom na te pytania zespół dietetyków ustalił mi super dietę, na której jestem od kilku tygodni i jem, i chudnę. Jem i się najadam. Moja dieta jest mądra, bo dobrze zbilansowana. Niczego mi na niej nie brakuje dlatego nawet nie myślę o podjadaniu i o tym, żeby jak najszybciej z tą dietą skończyć. Spokojnie mogłabym ją nazwać nowym stylem życia. Także mądra dieta i zbilansowane posiłki równa się mądre odchudzanie. Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Jak jeść mądrze?

Bo nie każdy wie co to jest zbilansowany posiłek. Wiecie jak dla mnie wygląda idealne menu? Na śniadanie owsianka z nasionami chia. Do tego mogą być owoce albo orzechy czy jakieś jeszcze ziarenka – ja na przykład nie żałuję sobie słonecznika. Na drugie śniadanie albo lekka kanapka albo sałatka- najczęściej feta ze słonecznikiem i pomidorkami koktajlowymi. Jak mam większego głoda to dodaję wędzonego tuńczyka albo pieczoną pierś z kurczaka. Przy obiedzie szaleję z węglowodanami i pozwalam sobie na makaron lub kaszę plus mięsko w jakiejś postaci i warzywa – najczęściej gotowane albo z patelni ale też bardziej podgotowane niż podsmażone. Podwieczorek – koktajl i na kolację omlet albo frittata z dużą ilością białkowych dodatków plus serek wiejski. I ja bym mogła jeść tak zawsze. Bez większych zmian. Ale zmiany są bo i dieta jest bardzo różnorodna.

Ja wiem, jak mądrze się odchudzać. Nie zmarnuję tej szansy, bo sporo kilogramów już spadło. A jeżeli ktoś z was trafił tutaj na początku swojej drogi – niech się zmotywuje. Nie warto czekać na kolejny poniedziałek, naprawdę :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>