Jak dobrze ćwiczyć?

 Podobno każda aktywność fizyczna przyniesie efekt. A jeśli dodatkowo do swojej diety wprowadzi się zdrowe nawyki żywieniowe to można ładnie schudnąć. No i to niby prawda, ale Ci co odchudzają się rekreacyjnie nie muszą zwracać większej uwagi na treningi natomiast jeżeli ktoś za główny cel obrał sobie właśnie odchudzanie to powinien wiedzieć jak dobrze ćwiczyć. Jest kilka zasad dobrego treningu, o których trzeba pamiętać.

Zrób rozkład zajęć

Może nie dosłownie  – chociaż właściwie to dlaczego nie. Planowanie jest dobre. Dzięki temu możemy przestać marnować czas i wykonywać wszystkie obowiązki na tyle wcześnie, by jeszcze tego wolnego czasu nam trochę zostawało. W swoim grafiku należy ująć treningi – 3 razy w tygodniu. Przez resztę dni niech się dzieje wola nieba – niezależnie od tego ile tej aktywności fizycznej będzie, to będzie ok, jeżeli trzy razy w tygodniu wykonamy pełny trening, najlepiej 45 minutowy lub godzinny.

Treningi muszą być różnorodne – nie tylko dlatego, że w innym przypadku szybko się znudzimy. Chodzi tutaj o to, żeby w trakcie każdego treningu angażować różne partie mięśni.

Nie ćwicz od razu maksymalnie dużo

Chodzi tutaj o początki. Kiedy nigdy wcześniej nie miałaś do czynienia ze wzmożoną aktywnością fizyczną, to nie rzucaj się od razu na dwugodzinne treningi. Zacznij od piętnastu minut, i codziennie czy co drugi dzień wydłużaj sobie czas ćwiczeń. Tak samo zrób, jeżeli miałaś dłuższą przerwę w treningach bo na przykład chorowałaś. Przyzwyczaj organizm od nowa do aktywności fizycznej.

Ból jest dobry, czy zły?

To zależy. Bo jeśli związany jest z przetrenowaniem, to jest zdecydowanie zły. Ja na przykład w trakcie chodzenia z kijkami nabawiłam się kontuzji kolana co okazało się być naciągniętym ścięgnem. Okropny ból, z którym męczę się od kilku tygodni ale nie rezygnuję z ćwiczeń. Wiem jednak, że gdybym wtedy, kiedy poczułam go po raz pierwszy odpuściła trochę i odpoczęła to nie skończyłoby się to tak źle. Jednak ból mięśni po ćwiczeniach jest dobry, i motywujący a tak naprawdę to jesteśmy w stanie go uniknąć jeżeli tylko zadbamy o dobre rozciąganie przed treningiem i tuż po nim.

A co z zakwasami?

Wystarczy wziąć po treningowy prysznic. Ale naprzemienny – raz ciepła, raz zimna woda. Nie lodowata oczywiście :) Wystarczy letnia. Po ćwiczeniach i tak mamy ochotę się odświeżyć a woda może naprawdę zdziałać cuda jednak ważne jest to, żeby zakończyć to prysznicowanie nie ciepłą, a zimną wodą.

A jak to u Was jest z treningami? Jesteście systematyczni?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>