Co hamuje apetyt?

Czasami mam ochotę sobie coś zjeść- coś spoza listy Trierowej. Coś niezdrowego, obfitego, ociekającego tłuszczem albo nafaszerowanego cukrem. To okropne, wiem. Bo tak jak na początku diety nie mogłam patrzeć na takie rzeczy, tak teraz kurczę! Zwłaszcza przed tymi dniami. Trizer mocno hamuje apetyt, mam wrażenie, że bez niego to w ogóle nie dotrwałabym do głównego posiłku, ale czasami to zbyt mało i wolę wyjść z domu, żeby mnie jedzenie nie kusiło za bardzo. Co hamuje apetyt ?

Woda

Wspominałam niejednokrotnie, że woda jest dla mnie lekiem na całe zło. Kiedy tylko mam gorszą chwilę i chce mi się jeść a nie mogę sobie pozwolić na nadprogramowe kilogramy zapijam swój głód szklanką wody. Albo i dwiema, chociaż czasem nawet trzy to za mało. I tak właściwie jest najzdrowiej i zdecydowanie najmniej kalorycznie. A co, jeżeli dalej chce nam się jeść?

Sport

Nie wiem czy też tak macie – przypuszczam, że tak. Powiedzmy, że jesteście głodni. I to tak, że aż Wam żołądek z tego głodu skręca ale nie czas jeszcze na kolejny posiłek i musicie zaczekać. Ja wtedy czasem wychodzę na długi spacer. Długi, i męczący. Albo skaczę na skakance – wiecie ile energii zabiera mi taka zabawa? I jestem później tak zmęczona, że długo nie myślę o jedzeniu. I dużo piję – a woda to ten najzdrowszy zapychacz więc po wypiciu litra jeść chce się jeszcze mniej.

Kwas oleinowy

Warto też jeść produkty z kwasem oleinowym – trzeba jednak pamiętać, że są one dość kaloryczne. Ale jeżeli raz na jakiś czas zjemy migdały, awokado albo trochę ziaren słonecznika – dodając je na przykład do pasty kanapkowej albo do owsianki – to będzie to dla nas korzystne.

Warto też jeść produkty białkowe

Moją miłość – serek wiejski o obniżonej zawartości tłuszczu znacie. Jem go dużo, czasami nawet całe opakowanie na dzień i dodaje do wszystkiego. Kocham na przykład w sałatce wiejskiej. Ale też w zapiekankach albo jako dodatek do omletów. Jako zapychacz sprawdza się również chudy twaróg ale także jaja oraz białe, chude mięso, u mnie jest to najczęściej pierś z kurczaka.

Błonnik

Czyli głownie warzywa. Ja lubię sobie zjeść owsiankę. Nawet jeżeli nie jest to jakaś wielka ilość to syci naprawdę na długo – a to dla mnie ważne, bo mam spore przerwy między posiłkami. Nie dojadam dodatkowymi suplementami – wystarcza mi Trizer, który też hamuje apetyty i warto o tym wspomnieć. Jestem przekonana, że bez tego suplementu nie przetrwałabym nawet pierwszego tygodnia diety bo jedzenie za bardzo by mnie kusiło. Dzięki trizerowi trzymam się już kilka tygodni i mam nadzieję jeszcze długo pozostać na tym torze.

A co u was się najlepiej sprawdza?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>