Pamiętnik odchudzania – dlaczego warto go prowadzić?

Nie przywykłam do tego, żeby dzielić się z kimś publicznie swoimi przemyśleniami. Decyzja o założeniu bloga była spontaniczna. Właściwie nie wiedziałam czy znajdę czas, żeby go prowadzić ani pomysły na tematy, którymi miałabym Was zarzucać. A to jakoś tak samo wszystko przychodzi i chociaż mój pamiętnik odchudzania staje się chyba bardziej poradnikiem niż takim typowym pamiętnikiem właśnie to bardzo się cieszę, że zdecydowałam się założyć tego bloga i wiem, że gdyby nie on, to na pewno nie miałabym tylu sił do walki. Dlaczego warto prowadzić pamiętnik odchudzania?

Systematyczność

Zawsze mi jej brakowało. Nie potrafiłam się jakoś zorganizować – bo nie musiała. Trizer narzucił mi posiłki w stałych porach i tak do tego przywykłam, że choćbym miała na głowie stanąć żeby zjeść coś o określonej porze to zrobię to nawet jeżeli miałabym pół nocy spędzić na przygotowywaniu posiłków na kolejny dzień ale nie muszę, bo potrawy są naprawdę proste. Systematyczność to nie tylko posiłki, Jej nauka ma też związek z tym blogiem.

Pamiętnik odchudzania  – moja motywacja

Tak.. chociaż nie piszę Wam tutaj dokładnie ile schudłam w każdym tygodniu ani o tym co jadłam na śniadanie, obiad czy kolację, to czasami wspomnę na przykład coś o swoim samopoczuciu. Wracam sobie do tego wpisu gdy jest mi gorzej a później czytam, że następnego dnia poczułam się już lepiej i wiem, że tym razem też tak będzie. Nie opuściłam jeszcze żadnego dnia. A dziś- jeśli dobrze liczę – piszę dla Was (a właściwie dla siebie ) 31 posta. WOW. To nie mało. I tyle tak naprawdę trwa już moja dieta. Dobry miesiąc. Ja jestem lżejsza o kilka kilogramów i mam więcej energii i .. tego bloga. Mój pamiętnik odchudzania, dzięki któremu się trzymam. Bo skoro napisałam publicznie o tym, że rozpoczęłam dietę, to pilnuję się żeby nie zaniechać swoich planów bo będzie mi wstyd przed sobą, i przed wami, bo choć nie mam jeszcze dużej ilości czytelników to statystyki mówią mi, że zaglądacie już tutaj do mnie z wyszukiwarki Google i tak naprawdę z każdym dniem jest was więcej – to też motywujące. Cieszę się, że ktoś chce mnie czytać i spędza na blogu kilka chwil nie uciekając z niego po sekundzie bo nie znalazł ciekawej treści.

Powinnam coś zmienić

Tak, żeby ten pamiętnik odchudzania był bardziej osobisty – prywatny. W tej chwili piszę bardzo ogólnikowo. Chciałabym opowiedzieć Wam więcej o moich Dzieciach, o sytuacji jakiej znalazłam się kilka lat temu. O tym, że można pracować na 3 a nawet 4 etatach i łączyć to z domowymi obowiązkami i opieką nad dziećmi. I o osobie coś więcej Wam opowiem – bo chcę. Dla Was, i dla siebie. I wrócę tutaj za kilka miesięcy czy lat i będę mogła porównać, czy coś się z moim życiu zmieniło. Lubię tu być. Lubię pisać. I traktuję tego bloga jak swoje kolejne dziecko. Dobrze, że jest.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>