Moje ulubione, sportowe akcesoria

Czy są takie gadżety, z którymi nigdy się nie rozstajecie? Ja jestem gadżetomaniaczką i mam ich całkiem sporo, chociaż nie wszystkie są związane  z dietą i sportem ale tych sportowych „zbieram” ostatnio coraz więcej i mam swoje ulubione sportowe akcesoria. Z czym się ostatnio nie rozstaję?

Sportowe akcesoria do ćwiczeń

Mam swoją małą, domową siłownię. Wyposażyłam się ostatnio w trochę sprzętów do ćwiczeń i jestem z nich bardzo zadowolona. Nie macie pojęcia, ile radości sprawia mi ostatnio hulanie hula hop. Mamy dość ciasne pomieszczenia i nie mogłam się z tym hula hop pomieścić ale kupiłam sobie mniejsze – i teraz co wieczór włączam muzykę i oddaję się przyjemności kręcenia kołem – a dzieciaki ze mną.

Nie rozstaję się też z piłką do ćwiczeń. Mogę się dzięki temu zrelaksować. I znów włączam sobie jakąś muzykę, czasami ćwiczę z trenerem przed komputerem, innym razem sama wybieram ćwiczenia. Lubię to. Rozciągam się, a przy okazji tracę zbędne kilogramy.

Ciężarki. Niby takie małe coś, ale daje Power’a. Zakładam je zawsze gdy idę na zakupy – pod spodnie nie widać, a obciążenie kilogramowe na każdej nodze daje się odczuć. To ciekawe. Teraz czuję dodatkowe kilogramy, a kiedy zastępował je tłuszcz zupełnie tego nie odczuwałam. Myślę coraz więcej o tym, jak bardzo ten mój kręgosłup musi się namęczyć.

Sportowe akcesoria – mata

Byłam jej przeciwna bo twierdziłam, że dodatkowy wydatek tego typu jest zbędny, ale teraz widzę o ile przyjemniej ćwiczy się na macie. Cieplutko, miękko, wygodnie. Wykonuje na niej głównie ćwiczenia na mięśnie brzucha. Nie rozstaje się z nią, zawsze kończę trening wykorzystując swoją matę. I wam również gorąco polecam

Inne sportowe akcesoria

Ja… potworny leniuch, zdecydowałam się na bieganie. Sport ten nigdy mnie nie kręcił na tyle, bym z przyjemnością wychodziła z domu, wkładała sportowe buty i pociła się na świeżym powietrzu. Ale zmieniłam zdanie i teraz buty do biegania są jednym z elementów mojego stroju, który wkładam na siebie najczęściej. Do tego przewiewna kurtka – bo ostatnio znów trochę chłodniej, i bidon. Wygodny, taki, który mogę sobie przypiąć do paska lub zawiesić na ręce – a piję sporo, nawet kiedy biegam. Nie wiem czy powinnam określać ten gadżet mianem sportowego, ale ja uwielbiam biegać przy muzyce. Sprawiłam więc sobie niewielkich rozmiarów odtwarzacz dvd i korzystam z niego z każdym razem przy okazji porannej przebieżki.

Wspomnieć muszę też o  kijkach do nordic walking. Chodzę z nimi codziennie, nawet jak pogoda nie sprzyja. Kaptur na głowę, nieprzemakalny płaszcz, i maszeruję, i czuję się po tym rewelacyjnie.

A jakie są Wasze ulubione, sportowe akcesoria?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>