Jak gotować dla dużej rodziny?

Duża rodzina to skarb. Chociaż przyznaję, że w takie dni jak ten czasem mam ochotę się z kimś zamienić :) Cała czwórka zlądowała z samego rana w moim łóżku przez co zaczęliśmy dzień w okolicach piątej. Licząc czas wygramolenia się z mojej sypialni – szóstej. Już wczoraj ułożyłam sobie plan na dzisiejsze menu. Ci, którzy mają jedno dzieko i Męża u boku nie zastanawiają się jak gotować dla dużej rodziny, ja często mam takie rozkminy zwłaszcza, że tu nie chodzi tylko o czas przygotowania posiłku ale też jego koszt. No to dziś Wam opowiem, o naszym dzisiejszym menu.

Ja już Wam wspominałam o nie marnowaniu jedzenia, prawda? W poście o oszczędzaniu. U nas zawsze zostaje sporo resztek. Ja mam taką manię, że nawet jak rosół ugotuję i zostanie – zawsze jest więcej – to przerabiam go później na pomidorówkę, jakiś sos, albo robię z niego galarciki. Wczoraj zostało nam sporo mięska z rosołu. A kupiłam młode ziemniaczki – dla siebie batata. Więc obiadowo będzie zapiekanka – tak lubię najbardziej. Bo wrzucam do niej wszystko co mam, a później wjeżdża do piekarnika a my tylko czekamy aż „dojdzie” przy okazji rozkoszując się zapachami.

Pizza

Też jest u nas dość często, bo to taki „śmietnik”. Wszystko na nią wrzucam co akurat mam. Drożdże tanie – używam nie zawsze świeżych. Czasem tych w proszku. Pozostałe składniki, wedle uznania. I taka naprawdę to czas przygotowania krótki, bo czekamy tylko aż wyrośnie a mam i taki przepis, że rosnąć nie musi. Od razy wygniatamy ciasto na blaszkach i może się piec. Po 20 minutach Dzieci się zajadają. Teraz będe musiała nieco zmodyfikować przepis – ale zamienię białą mąkę na razową albo na otręby orkiszowe. Mąka orkiszowa to jest w ogóle moja miłość.

Co jeszcze z dań jednogarnkowych?

Zupy. Tak, zupa jest u nas prawie codziennie. Ja zwykle nie gotuję już wtedy drugiego dania dlatego staram się, żeby była dość treściwa. I na przykład w rosołku pływa sporo mięsa – jak zostaje to można i pierogi z niego zrobić na drugi dzień. Często gotuję zupy krem – są naprawdę syte a do tego smaczne.

Gotowanie na kilka dni

Jak gotować dla dużej rodziny? Na dłużej :) Ja czasami poświęcam sobie jeden dzień na lepienie pierogów- CAŁY. Mam już z resztą dwie małe pomocnice, które dzielnie mnie w tym wspierają wyjadając przy okazji z miseczek farsz. Robimy tych pierogów baaaaardzoooo dużo, a później je po prostu mrozimy. Jak przymarzną porcjuję w woreczkach foliowych i mam szybki obiad albo kolację dla mojej brygady.

Uwielbiam spędzać czas w kuchni. A lubię to tym bardziej, im chętniej moje dzieci jedzą to, co im ugotuję. Myślę, że nie zmienię wiele w naszej diecie – to znaczy dalej będziemy jeść wpólne posiłki- kocham to – tylko trochę inne. Ale jako, że moje dzieci lubią próbować absolutnie wszystkiego to kto wie.. może nie będę musiała gotować na dwa garnki? ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>